księga * o mnie * fav
22.08
Tego dnia żadna z nas nie pamięta..
Głosuj (0)
losrecuerdos 21:47:18 17/09/2011 [
komentarzy 0]
Komentuj
21.08
Wstałyśmy koło dziewiątej. Mama zrobiła nam śniadanie i zaczęłyśmy grać z Honorą w biznes. (moją 9letnią siostrą. xd)
Po długim czasie gry weszła ich mama i zapytała czy chcemy jechać nad zalew – zgodziłyśmy się. ; )
Nad zalewem z początku było nam za zimno jak wchodziłyśmy do wody. Postanowiłyśmy, że wpierw zbudujemy coś z piasku i potem dopiero jak się ociepli to pójdziemy się kąpać. =) A zbudowałyśmy to :
<zaciesz>
Po zrobieniu tego weszłyśmy do wody. Z początku była lodowata, ale dało się do niej przyzwyczaić. ;p Kiedy już dłuższy czas nie wychodziło słońce i zrobiło nam się zimno – wyszłyśmy. Na plaży grałyśmy we dwie z Honoratą w karty. :)
Niedługo po tym wróciliśmy do domu, bo słońca za bardzo nie było. Po powrocie dograłyśmy do końca wcześniejszą grę. Zjadłyśmy obiad. I nie poszłyśmy do kościoła na 18 – jesteśmy zue. xd
Za to zaczęłyśmy przypominać sobie i zapisywać wcześniejsze dni. ;p Kiedy Honorata dała nam komputer to gadałyśmy z mało rozmownym wtedy Jaśkiem.
Jak skończyłyśmy z nim rozmawiać, to szukałyśmy jakiegoś filmu, który nadałby się do oglądania. I miałyśmy zamiar obejrzeć „Paranormal Activity” ale.. jednak zrezygnowałyśmy. Okazało się za straszne. xd Znalazłyśmy „Angus, stringi i przytulanki”. Ale się buforowało ciągle, więc poczekałyśmy aż się naładuje i weszłyśmy na ps.
A na ps po raz kolejny stwierdziłyśmy, że brakuje nam starego poszkole. I wzięłyśmy się za namawianie ludzi, aby spróbowali razem z nami przywrócić te stare dzieje. ;p Prosiłyśmy, aby zapisali się do grupy, którą wcześniej założyła Madzia. Po 1 włączyłyśmy film, podczas którego później zasnęłam. ;p
Więc oglądałam dalej sama. ;p Ale potem Aga znowu się obudziła. I szczerze mnie przestraszyła bo jak leżała to otworzyła nagle oczy, a potem powoli się podniosła. I nie wiedziałam czy lunatykuje czy jakaś Samara w nią weszła. xd Czy co :D Ale na szczęście to było przebudzenie. xd Znów oglądałyśmy razem film. Ale Aga znowu zasnęła. Haha :D i sama oglądałam. xd Ale nie do końca bo już potem nie miałam siły. Odłożyłam kompa na biurko i też poszłam spać. ;p
Głosuj (0)
losrecuerdos 13:17:26 23/08/2011 [
komentarzy 0]
Komentuj
20.08
Obudziłam się ok. 11 (bo jak zwykle Madzia nie chciała mnie obudzić. ;p) Coś koło 13 przyszła Ala – koleżanka Madzi. Pogadała, pogadała i poszła. xd Madzia jak tylko usłyszała deske na zewnątrz to od razu podbiegła do okna i patrzyła kto to. ;D Później zawołała go i tak wyszło, że razem uczyli się sztuczek – ja oglądałam. ;p
Leń. ;p
Wróciłyśmy potem do domu i oglądałyśmy "Klątwę".
Która miała brzydki ryj. <bleee>
A później poszłyśmy na fontanny i były zaarąbiste. ;D Raz był wyświetlany na nich taki filmik o legendzie o Warsie i Sawie, a później jeszcze o Złotej Kaczce. ;D
[film]
Wróciłyśmy o 23 i oglądałyśmy jeszcze „Kołysankę”. xd Ale jak dla mnie to było nuuudne. xd i wcale nie śmieszne. xd
A wcześniej jeszcze nauczyłyśmy się robić dredy. ;D
Haha :D i Aga ma teraz takiego zajefajnego dreda, że nie mogę. Jak prawdziwy. xd znaczy.. no on jest prawdziwy, ale chodziło mi jak taki dobrze zrobiony przez kogoś. xd A ja swojego rozpuściłam, bo był za gruby. xd Ale mi jeszcze jednego Agnisia zrobi. :D
Iiii.. gadałyśmy z Michałem. Hah ! Ponad godzinę. Bo dzwonił. xd Ale.. najbardziej dziwi nas fakt, że on ma poprawki w sierpniu .. kurcze. xd bo jak z nami rozmawiał to tak się wysławiał.. no nie wiem, no ;D W ogóle fajnie, bardzo miło się gadało. I śmiesznie :D
No i po tej „Kołysance” poszłyśmy spać. : )
Głosuj (0)
losrecuerdos 13:17:11 23/08/2011 [
komentarzy 0]
Komentuj
19.08.1'' - Katastrofa {dzień 2} .
Już po ósmej dodzwaniała się do mnie Natalka, bo miałam jej powiedzieć czy idziemy z nią w końcu na basen czy nie. Ale z początku ją olałam, bo mnie wkurza, a poza tym Aga spała. :p Za chwilę się obudziła i mogłyśmy ustalić co będziemy robić. :)
W końcu poszłyśmy na basen.
A na basenie było wieelu ładnych chłopców. ;D I fajna zjeżdżalnia. ;p No i jak raz zjeżdżałyśmy z niej razem to Madzia rozcięła sobie brodę na mojej głowie i przy tym i ja dostałam obrażenia. ;d Madzia ma rozciętą brodę, a ja głowę. ;p Śmieszne mi się to trochę wydaje teraz. xd
Tak. :D Chłopcy byli na praaawdę fajni. :D Po incydencie na zjeżdżalni poszłyśmy do ratownika. Już wcześniej musiał zauważyć co się stało, bo jak do niego szłyśmy to już apteczkę wyciągał. Mi to tam się nic nie stało, ale przyznam, że szczęka mnie okropnie bolała, myślałam, że mi zęby powypadają, natomiast Agnieszce strasznie leciała krew z głowy. Serio myślałam, że się coś poważnego stało, nawet ratownik straszył zszywaniem, ale na szczęście nie stało się nic złego. (:
Potem wracając do domu w autobusie nas ulewa zastała, burza i przeogromna wichura. A nie! Jeszcze coś. :D Bo na koniec na basenie przyszli tacy chłopcy. I się ciągle na nas patrzyli, nawet chcieli się rozłożyć z rzeczami obok, ale w końcu poszli gdzieś w kąt. I jak wracałyśmy, to oni się 5 minut wcześniej zebrali i wychodząc z terenu, gdzie był basen {bo byłyśmy na odkrytym} to oni stali tak jakieś 50/100 metrów od wejścia, za drzewami i jednego tylko było widać na rowerze jak ten stał. I jak wyszłyśmy to się zaczął strasznie w naszą stronę patrzeć, a potem powiedział coś do drugiego i ten zaczął zza drzewa się wychylać i się nas ciągle patrzyli. Potem jeszcze podjechał ten trzeci na rowerze przechodząc jakoś bokiem od nich {bo szłyśmy w drugą stronę, przeciwną niż oni szli} to się odwrócili za nami i tak jakby mieli jechać do nas, ale stali chwilę jeszcze jak my odchodziłyśmy, gadali coś, ale potem jak zobaczyłam to w końcu odjechali :c
A jeszcze na basenie Natalia zrobiła na mnie taką fajną sztuczkę jakby. ;D Że stanęłam sobie przy murze, zamknęłam oczy i miałam o niczym nie myśleć, być rozluźnioną. A w tym czasie Natalka tarła rękami wkoło mnie. I później zrobiła coś tam i mi ręka sama, ale naprawdę sama zaczęła lecieć do góry. ;D Zaarąbiste to było uczucie. ;D U siebie spróbuje to na kimś zrobić . ;D
Później w autobusie złapała nas burza jak to już Madzia wspomniała. I jak wyszłyśmy to biegłyśmy do domu w ten deszcz. ;x Na miejscu się przebrałyśmy w suche rzeczy i wzięłyśmy się za obiad - co wyszło jako kolacja. xd Dooobre było, pomimo, że przeesolone. xd
Takie przyszne wyglądające coś nam wyszło :
[zdjęcie]
nasze pierwsze wspólnie przygotowane danie. :D
Cannelloooni. :D
W czasie jedzenia rozmawiałyśmy jeszcze z Jasiem - grajkiem, który uważa, że nic nie umie i wgl, ale to oczywiście nie prawda. <3 I pisałyśmy jeszcze z Miłoszem, poznanym daaawno dawno na ps, tak jak ja z Agą się poznałyśmy. :D Dostałyśmy od niego nawet zaproszenie na jakąś hipisowską imprezę, ale kurcze mieszka daleko i z zaproszenia nie miałyśmy jak skorzystać. :c
Późno w nocy położyłyśmy się spać, jeszcze jakiś czas gadałyśmy sobie, aż zasnęłyśmy. ;)
Głosuj (0)
losrecuerdos 13:03:31 23/08/2011 [
komentarzy 0]
Komentuj
18.08.11' - przyjazd do Warszawy {dzień 1} .
W nocy z 16 na 17 sierpnia pisałyśmy. Okazało się, że Aga może zostać tylko do 22, więc napisałam jej, by przyjechała już jutro {18.08} , ale powiedziała, że to zbyt wcześnie, więc przyjedzie dzień później. Wyszło na to, że 19.
A Aga zrozumiała, że ma przyjechać 17. ;p Bo myślała, że jest jeszcze 16. xd
Więc się nie zrozumiałyśmy.
17-ego , pod sam wieczór wchodzę na fb i patrzę, że Agnieszka umieściła post, że już jutro do Warszawy jedzie. Trochę mnie to zaskoczyło, bo byłam pewna, że przyjedzie 19.
W ostateczności przyjechała 18. :)
O 8.20 wyjechałam. Podróż była okroopna - zbyt długa i telepało. Przyjechałam dopiero o 13.50 .
Kiedy byłam już blisko dworca szukałam wszędzie na ulicy Madzi, pomimo, że wiedziałam, że czeka na mnie już na miejscu. Zauważyłam ją jak siedzi z książką na przystanku obok tego, przy którym się zatrzymałam. Pomimo, że wiedziałam jak patrzy na autokar, nie zauważyła mnie. xd Kiedy już się przywitałyśmy i takie tam, przeszłyśmy przez podziemia, aby dojść na przystanek, żeby pojechać do domu. Czekając Madzia przypomniała sobie, żeby iść do sklepu. Musiałyśmy się wrócić. Już wtedy zaczęły denerwować mnie te przejścia przez podziemia. -,- U mnie wystarczy przebiec przez ulicę - tu nie wszędzie się da.
Pojechałyśmy do Blue City. Myślałam, że będzie tam jakiś sam, w końcu sklep ogromny, więc jakiś Carrefour by nie zaszkodził, a tu tylko jakiś "Piotr i Paweł" czy coś takiego.xd Nic tam nie było co potrzebowałyśmy, więc wróciłyśmy się. Byłyśmy tam ponad godzinę, co my tam robiłyśmy, że tyle czasu się zeszło - nie wiem. :p
Wróciłyśmy się na przystanek, potem wsiadłyśmy w metro i znów autobusem do domu.
Zanim doszłyśmy do domu to byłyśmy jeszcze w bibliotece multimedialnej i wypożyczyłyśmy : "Idealny facet dla mojej dziewczyny" , "Kołysanka" i "Udręczeni" . W domu Madzia oprowadziła mnie po nim. WIeczorem poszłyśmy do Carrefoura i znowu siedzialyśmy tam długo, a wróciłyśmy autobusem, bo było już ciemno.
I tego jeszcze wieczoru włączyłyśmy "Idealnego faceta dla mojej dziewczyny" i... albo było tak nudne, albo nie wiem.. bo oglądać nie dokończyłyśmy, byłyśmy zmęczone i poszłyśmy spać. :>
Głosuj (0)
losrecuerdos 12:28:49 23/08/2011 [
komentarzy 0]
Komentuj